Bardzo gorący nawiew suszarki warto ograniczyć, ponieważ wysoka temperatura działająca blisko włosów sprzyja uszkodzeniom ich zewnętrznej warstwy. Największe znaczenie ma nie samo użycie suszarki, lecz połączenie mocnego grzania, małej odległości i kierowania strumienia powietrza długo w jedno miejsce. Nie oznacza to, że włosy zawsze trzeba zostawiać do naturalnego wyschnięcia. Rozsądniejszym rozwiązaniem bywa delikatne odsączenie wody, a potem suszenie umiarkowanym nawiewem z pewnej odległości.
Co gorący nawiew robi z włosami?
Zewnętrzną warstwę włosa stanowi osłonka, zbudowana z zachodzących na siebie łusek. Chroni ona głębiej położone części włosa przed działaniem czynników zewnętrznych. Gdy włosy są regularnie wystawiane na zbyt wysoką temperaturę, na ich powierzchni mogą pojawiać się uszkodzenia, w tym pęknięcia i ubytki osłonki. W badaniu laboratoryjnym zmiany tego rodzaju nasilały się wraz ze wzrostem temperatury mierzonej przy włosach.
Nie należy jednak utożsamiać ciepłego powietrza z uszkodzeniem. Temperatura docierająca do pasm zależy między innymi od ustawienia suszarki, odległości od włosów i tego, czy urządzenie pozostaje w ruchu. Dlatego nawiew, który pozwala sprawnie wysuszyć włosy, nie musi być ustawiony na najwyższy poziom grzania.
Znaczenie ma też powtarzalność codziennej rutyny. Krótkie skierowanie nawiewu na pasmo to inna sytuacja niż wielokrotne suszenie z bardzo bliska, szczególnie gdy wciąż ogrzewany jest ten sam fragment włosów. Warto więc zmniejszać nie tylko temperaturę, ale również czas miejscowego działania gorącego powietrza.
Co pokazało porównanie różnych sposobów suszenia?
W badaniu opublikowanym w „Annals of Dermatology” porównano naturalne schnięcie pasm włosów oraz suszenie ich suszarką w różnych odległościach. Każdy wariant powtórzono 30 razy. Przy odległości 15 cm temperatura mierzona przy włosach wynosiła około 47°C, przy 10 cm — około 61°C, a przy 5 cm — około 95°C. Były to wartości uzyskane w konkretnych warunkach doświadczenia, a nie temperatury przypisane na stałe do każdej suszarki.
Najpoważniejsze uszkodzenia osłonki zaobserwowano w grupie suszonej z odległości 5 cm, przy temperaturze około 95°C. Badacze opisali tam między innymi pęknięcia i ubytki na powierzchni włosów. W tych warunkach zmiany koloru były widoczne już po 10 cyklach. W żadnej z badanych grup nie stwierdzono natomiast uszkodzeń kory włosa, czyli jego głębiej położonej części. Nie byłby więc trafny wniosek, że doświadczenie wykazało zniszczenie całego włosa przez suszarkę.
Wyniki są ważną wskazówką: gdy nawiew działał bliżej włosów i temperatura przy pasmach rosła, ich powierzchnia była bardziej uszkodzona. Nie da się jednak na tej podstawie wyznaczyć jednej „bezpiecznej” liczby stopni ani idealnej odległości dla wszystkich osób. Badano pasma włosów w laboratorium, a codzienne suszenie różni się między innymi długością i gęstością włosów, sposobem poruszania suszarką oraz czasem potrzebnym do wyschnięcia.
Czy suszenie naturalne jest lepsze od suszarki?
Nie zawsze można tak powiedzieć. W tym samym badaniu w grupie włosów pozostawionych do naturalnego wyschnięcia zaobserwowano zmiany w strukturze łączącej komórki włosa. Badacze uznali, że suszarka trzymana około 15 cm od pasm i stale poruszana powodowała w ich doświadczeniu mniej obserwowanych uszkodzeń niż suszenie naturalne. Jednocześnie używanie suszarki wiązało się z uszkodzeniami powierzchni włosa, które nasilały się przy wyższej temperaturze.
To nie jest dowód, że suszenie bez suszarki szkodzi każdemu albo że suszarka zawsze będzie korzystniejszym wyborem. Porównanie dotyczyło określonych próbek i sposobów postępowania. Pokazuje raczej, dlaczego nie warto sprowadzać decyzji do prostego wyboru „gorący nawiew albo całkowity brak suszarki”. Można wykorzystać urządzenie, nie kierując na włosy bardzo gorącego powietrza z bliska.
Naturalne schnięcie może być wygodne, jeśli masz na nie czas i nie musisz intensywnie manipulować mokrymi pasmami. Z kolei umiarkowany nawiew pozwala skrócić okres, przez który włosy pozostają mokre. Oba rozwiązania można też połączyć: pozwolić włosom częściowo przeschnąć, a następnie dosuszyć je łagodniej ustawioną suszarką.
Dlaczego sposób obchodzenia się z mokrymi włosami też ma znaczenie?
Po myciu włosy są bardziej podatne na rozciąganie i uszkodzenia mechaniczne. Woda wnika we włos i powoduje jego pęcznienie, dlatego energiczne tarcie ręcznikiem lub mocne szarpanie szczotką nie jest dobrym przygotowaniem do suszenia. Ograniczenie gorącego nawiewu przyniesie mniejszą korzyść, jeśli wcześniej pasma zostaną uszkodzone podczas osuszania.
Przegląd dotyczący pielęgnacji włosów podaje, że mokry, nieuszkodzony włos może rozciągnąć się o około 30% bez uszkodzeń. Przy większym rozciągnięciu mogą już wystąpić nieodwracalne zmiany. Te wartości opisują zachowanie włosa pod wpływem rozciągania — nie są instrukcją, jak mocno można czesać włosy. Praktyczny wniosek jest prostszy: gdy pasma są mokre i splątane, warto rozdzielać je delikatnie, bez gwałtownego ciągnięcia.
Zamiast trzeć włosy ręcznikiem, lepiej lekko odcisnąć z nich wodę lub na krótko owinąć je chłonnym ręcznikiem. Dzięki temu suszarka ma mniej pracy, więc czas potrzebny na dosuszenie może się skrócić bez podnoszenia temperatury nawiewu.
Jak suszyć włosy po myciu, żeby ograniczyć działanie wysokiej temperatury?
Najpraktyczniejsza zmiana to ustawienie suszarki na najniższy poziom ciepła, który wystarcza do wysuszenia włosów. Amerykańska Akademia Dermatologii zaleca ograniczanie nadmiernego ciepła podczas pielęgnacji i stylizacji. Nie trzeba jednak suszyć włosów chłodnym powietrzem za wszelką cenę: jeśli słaby nawiew znacznie wydłuża suszenie, można dobrać ustawienie do potrzeb, nadal unikając najwyższej temperatury.
Podczas suszenia pomocne są cztery proste zasady:
- Najpierw delikatnie odsącz wodę z włosów, bez intensywnego tarcia ręcznikiem.
- Trzymaj suszarkę w pewnej odległości od pasm; około 15 cm to odległość zastosowana w badanym wariancie z łagodniejszym efektem, a nie gwarancja bezpieczeństwa w każdych warunkach.
- Przesuwaj strumień powietrza między partiami włosów, zamiast ogrzewać stale jedno miejsce.
- Jeśli masz czas, pozwól włosom częściowo przeschnąć przed użyciem suszarki, aby ograniczyć czas działania nawiewu.
Zwróć uwagę na odczuwalne przegrzewanie jednego fragmentu włosów. Jeśli powietrze wydaje się zbyt gorące, odsuń urządzenie, obniż poziom grzania lub skieruj strumień na inną partię. Sama wysoka moc nawiewu nie musi oznaczać wysokiej temperatury — jeśli suszarka pozwala regulować te ustawienia osobno, można dobrać przepływ powietrza bez automatycznego zwiększania grzania.
Ograniczanie gorącego nawiewu nie wymaga zatem rezygnacji z suszarki. Najważniejsze jest unikanie sytuacji, w której bardzo ciepłe powietrze przez dłuższy czas działa z bliska na te same pasma. Taką zmianę można wprowadzić od razu, niezależnie od tego, czy zwykle suszysz włosy całkowicie, czy tylko je dosuszasz.